SKUTKI PRZESTĘPSTWA

Skutki przestępstwa są niewspółmiernie większe od tego, co sugerowałyby dane ilościowe. Czym jest pięćset zabójstw umyśl­nych rocznie, w tym około pół tuzina ofiar terroryzmu, wobec dwunastu lub trzynastu tysięcy śmiertelnych ofiar wypadków drogowych lub dwustu tysięcy zmarłych na chorobę wieńcową? j Czyż nie można osiągnąć o wiele bardziej spektakularnego po­stępu przez profilaktykę zawałów, przez walkę z alkoholizmem lub przez ściślejsze przestrzeganie kodeksu drogowego niż przez walkę ze zbrodnią? A tymczasem to właśnie zbrodnia najsilniej bulwersuje opinię publiczną.Sytuacja we Włoszech może posłużyć tu za wyjaśnienie. Do­piero tysiąc razy więcej morderstw, porwań i przypadków ko­rupcji, niż ma to miejsce, mogłoby stanowić realne fizyczne za­grożenie dla społeczeństwa i dopiero wtedy można by rzeczy­wiście mówić o anarchii i nawrocie barbarzyństwa. Dowodem na to niech będzie fakt, iż turysta, który ani wewnętrznie nie czuł j się tam zagrożony, ani też nie był świadkiem jakiegokolwiek za- j grożenia zewnętrznego, powraca do siebie z przeświadczeniem o  panującym w tym kraju bezpieczeństwie. Tymczasem moralne konsekwencje panującej tam przestępczości dodatkowo zwiększa­ją jej materialne skutki. Można zadać sobie pytanie, czy Włosi nie zaczynają chwiać się pod naporem przemocy: tymczasem ryzyka tego w statystyce nie widać. Krzyku ofiar nie można zmierzyć w decybelach. I pobrzmie­wać on będzie w milczeniu serc ludzkich dopóty, dopóki sprawiedliwość nie zdoła uciszyć jego echa.